#HISTORIEZGABINETU-LIST OD PACJENTKI

Kochani!

Chciałbym się podzielić z Wami wzruszającą historią pacjentki, która pewnego dnia napisała do mnie ten oto mail:

Witam Pani Bożeno,

wracałam z warsztatu i dużo myślałam o wszystkim czego się dowiedziałam w ten weekend. Swoje przemyślenia spisałam. Zazwyczaj tak jest, że rekomendacje dostaję od swoich klientów po zakończonym procesie.

Mój proces zdecydowanie dopiero się rozpoczął

Pod moimi przemyśleniami znajdzie Pani wnioski jakie mi się nasunęły.

Sierpień 2018

Szukam specjalisty, który mi pomoże. Jestem otwarta na każdego “otwartego umysłem” człowieka.

 

Październik 2018

Dostaję namiar. Przeglądam stronę i słyszę jak mówi, ma pewność w głosie. Daje mi znać, że popiera swoje poszukiwania badaniami genetycznymi. “Zapala mi się żarówka”. Po tym co słyszę nie boję się zaryzykować.

Czuję, że to może być “ostatnia deska ratunku”.

 

Mój 10 miesięczny Synek umarł 5 miesięcy temu, a ja szukam wyjaśnienia tej nagłej (72h) i niespodziewanej śmierci.

Szukam wszędzie.

Wiesz co to znaczy? Mam największą determinację na świecie. Matka, której z dzieckiem się “coś” dzieje jest w stanie poruszyć niebo i ziemię. Wydać ogromne sumy pieniędzy. Kupić każdy sprzęt. Skonsultować się z każdym “najlepszym specjalistą” tego Świata.

 

Byłam już u:

  • gastroenterologa,
  • alergologa,
  • immunologa,
  • dietetyka klinicznego,
  • pediatrów x3
  • dr Google

 

Pisałam do ratownika medycznego który na swoich szkoleniach porusza temat chorób rzadkich.

Z pewną panią dietetykiem przez miesiące korespondencji, wymiany badań, wyników i brania pod uwagę KAŻDEGO wariantu śledziłam, co się mogło wydarzyć.

Grudzień 2019

Odwożę Córkę do przedszkola. 8:07 na skrzyżowaniu pod przedszkolem w nasz samochód uderza TOYOTA. Zderzak TOYOTY uderza w przednie drzwi pasażera i zatrzymuje się na tylnych drzwiach, za którymi siedzi Córcia…

Luty 2019

Synek zmarł 9 miesięcy temu. Badania mitochondrialne za prawie 10 tys nic nie pokazały. Badanie WES też nic nie pokazały.

Analiza włosa nic.

Badania sprawdzające czy to sepsa też nic.

Sekcja zwłok nic.

Nie wykryto nic!

 

“Być może – proszę Pani, jednostka chorobowa Synka jest jeszcze nie nazwana…”

“Proszę Pani, medycyna i nauka nie znają odpowiedzi na każde pytanie.Trzeba czasu i będziemy szukać na świecie brata bliźniaka po objawach chorobowych.”

“A może się tak zdarzyć, że nigdy nie pozna Pani odpowiedzi na swoje pytania”.

 

Dźwięczą mi w uszach te zdania ile razy pomyślę sobie o lekarzach.

Serce mi podpowiada, ze to nie może być prawda. Że coś tu nie gra. Że to nie ten kierunek. Szacunek ogromny mam do lekarzy z CZD. Za próbę ratowania beznadziejnej już sytuacji.

Zabrakło pierwszej pomocy.

Zamiast tego było skupienie na oskarżeniach i osądach.

Okropny brak dialogu i współpracy. Ignorancja i przerost ego.

Luty 2019

Wybieram się w podróż na drugi koniec PL. Dowiedziałam się że tam jest Kobieta, która może mi pomóc wyjaśnić zagadkę “tajemniczej” śmierci Dziecka. Jadę pociągiem nr 1. W połowie drogi pod tory rzuca się samobójca…

Przesiadam się.

Pociąg nr 2. Po odjechaniu z dworca staje w środku szczerego pola, a ja słyszę “pociąg się zepsuł, dalej nie pojedziemy”.

Dojeżdżam PKS -em na miejsce. Spóźniam się na wizytę prawie 3h. Jest piątek. Jestem tak zdeterminowana, ze dzwonię do męża i mówię mu, że zostanę tutaj na weekend i będę próbowała dostać się na wizytę w poniedziałek.

Pani Bożena mnie przyjmuje. Trwa badanie i wizyta.

Za dużo emocji jak na jeden dzień i jednego człowieka. Przeszło godzinę płacze i próbuję opowiedzieć swoją historię. Ona słucha cierpliwie. Z wyrozumiałością, empatią i wiarą.

Tłumaczy, daje swoją diagnozę, wytyczne, wsparcie a na koniec przytula.

Do tej pory każda moja rozmowa z lekarzami polegała na omawianiu z nefrologiem stanu nerek, z gastroenterologiem analizy żywienia itd. Na konsultacji każdy z nich zajął się oddzielną partią ciała mojego Synka. Na moje pytanie “a co to znaczy i jak wpływa na cały organizm?” nikt nie był w stanie mi nic odpowiedzieć.

Kwiecień 2019 wizyta nr 2

Stan mojego zdrowia fizycznego i psychicznego bez zmian. Próbuję uchronić się od leków przeciwdepresyjnych. Psychoterapeuta do którego trafiam zaraz po śmierci Dziecka kładzie nacisk na wzmocnienie pracy umysłu. “Mózg w stresie pracuje inaczej, potrzebujesz go wzmocnić. Lekarze Ci tego nie powiedzieli?” …hm Nie. Nie powiedzieli. Wysłali mnie do psychologa.

Zmieniam dietę. Partner staje w kuchni i gotuje. Na wyraźne wskazanie p. Bożeny.

Robię badania genetyczne i pracuje nad swoją głową.

Czerwiec 2019 wizyta nr 3

Przyjeżdża ze mną Córka i Partner. Chcę sprawdzić jak wygląda zdrowie całej mojej rodziny by już nic mnie tak nie zaskoczyło.

Partner zdrowy jak ryba.

Córka ma alergie i genetyczną predyspozycje do celiakii. Ja też.

Moje wyniki poprawiają się znacznie. Czuję się zdecydowanie lepiej.

Wzmacniam ciało, umysł i duszę.

Uciekam w pracę bo ona daje mi radość i energię.

Październik 2019

Wracam z 3 dniowego szkolenia i wizyty nr 4

Dziękuję Bogu za tak profesjonalnego dietetyka. Człowieka przede wszystkim.

 

Boże ,prosiłam a Ty mnie wysłuchałeś.

Chciałam zespołu specjalistów, którzy skupia się na wyjaśnieniu śmierci Synka, a Ty mi dałeś jednego człowieka, ale jakiego! Jeszcze nie wiem do czego dojdę w moich poszukiwaniach i odkryciach, ale wiedza, którą dostałam traktuje organizm i każdy jego narząd jako całość. Jedność a tego właśnie szukałam.

 

Byłam u:

  1. Pediatrów x3
  2. Dietetyków x2,
  3. Gastroenterologów x 2
  4. Neurologa,
  5. Nefrologa,
  6. Hepatologa,
  7. Anestezjologa,

Każdy z tych specjalistów zajął się oddzielnym kawałkiem ciała mojego Synka. Pokroili je za jego życia a po śmierci nie umieli wytłumaczyć jak to wszystko wpłynęło na Jego ciało.Tylko Pani spojrzała na Niego jako na Człowieka Pełnego. Kompletnego.

Na mnie, jako Mamę, spojrzała Pani jak na Człowieka Kompletnego. Zajęła się Pani moim umysłem, duszą, jelitami, wątrobą, trzustką, nerkami, nadnerczami, tarczycą.

I choć uznawałam się za zdrowego człowieka, wsłuchała się Pani w objawy jakie mi towarzyszyły od lat. Niby nic mi nie było, ale jednak to one doprowadziły do sytuacji, która zmieniła bieg mojego życia.

 

Za podzielenie się swoją wiedzą na szkoleniu STOKROTNE DZIĘKUJĘ.

Wiedza, którą Pani ma jest na wagę złota, jest niestandardowa, nienowoczesna w świecie uzależnionym od “tabletek, szybkości, bylejakości, nadmiarów wszelkich”.

Wracam wyposażona w wiedzę do swojej pracy z Maluchami nieśpiącymi, Matkami z depresją i lękami, z Matkami Dzieci z wyzwaniami rozwojowymi.

 

Dziękuję.”

#HISTORIEZGABINETU 

 

<a href="http://www.freepik.com">Designed by jcomp / Freepik</a>